

Paul BakerGłos Wewnętrzny Poradnik praktyczny dla osób słyszących Głosy Tytuł oryginału: „The voice inside“; tłumaczenie wg. wersji niem.: „Die Innere Stimme“ (tl.: A. Skulski)
Przedsłowie
Dlaczego napisaliśmy tą broszurę Broszura niniejsza została napisana przez Siec Słyszących Głosy, jako wprowadzenie w nowe spojrzenie na „słyszenie Głosów“. Słyszenie Głosów może być przeszkadzającym doświadczeniem zarówno dla osoby dotkniętej, jak dla jej krewnych i przyjaciół. Do tej pory zostało bardzo mało napisane o tym doświadczeniu i jego sensie – normalnie rzecz biorąc, jest to odbierane jako symptom choroby umysłowej – i nie mówi się o tym z powodu nastȩpujacego zepchniȩcia na margines społeczny. W broszurze tej stawiamy pytania: jak to jest, kiedy człowiek słyszy Głosy? Jak to się zaczyna? Jak można sobie lepiej z Nimi poradzić? Informacje tu zawarte gruntują na badaniach naukowych i pracy praktycznej, które prowadzi się od dziesięciu lat w Holandii i Wlk. Brytanii i po raz pierwszy pochodzą one bezpośrednio od właściwych ekspertów, czyli od ludzi słyszących Głosy.
Do kogo się kierujemy? Broszura ta jest dla ludzi słyszących Głosy, ich rodzin i przyjaciół, ale również dla tych profesjonalistów, którzy na codzien mają do czynienia ze słyszącymi Głosy.
Źródła Broszura ta bazuje na publikacji Sary Bell, Oxford Hearing Voices Group „Hearing Voices“ (Słyszeć Głosy), która skolei zawiera informacje z książki prof. Mariusa Romme i Sandry Escher „Accepting Voices” (Zaakceptowac Głosy). Specjalne podziękowania kierujemy na ręce wszystkich członków Hearing Voices Network i Sary Bell.
Paul Baker
1. Wprowadzenie Jak doszło do zapoczątkowania badań na temat słyszenia Głosów
Jak to się zaczęło? W 1988 roku w Wielkiej Brytanii założona została pierwsza grupa osób słyszących Głosy. Zapoczątkowana ona była, jako mała grupa robocza w Manchester i była efektem pionierskiej pracy Mariusa Romme, profesora psychiatrii socjalnej z Uniwersytetu Limburg, Maastricht (Holandia) i holenderskiej Grupy Samopomocy „Foundation Resonance“ (Fundacja Rezonans), która wywodziła się z jego pracy. Członkowie grupy angielskiej wielokrotnie pojawiali się w Maastricht, brali tam udział w konferencjach organizowanych przez Fundacjȩ oraz zapraszali Holendrów w gości ze swojej strony.
W 1989 roku grupa z Manchesteru zorganizowała na terenie północnej Anglii seriȩ odczytów profesora Romme, Sandry Escher (dziennikarka naukowa) i Anse Stiefland (słysząca Głosy bez kariery pacjenta i przewodnicząca Rezonansu). Imprezy te spotkały się z dużym zainteresowaniem ze strony osób słyszących Głosy, ich rodzin oraz ze strony profesjonalistów. Postanowiono wiec rokrocznie powtarzać tego rodzaju spotkania. Wyniki badan z tych prac były rozpowszechniane w artykułach, w biuletynach i magazynach fachowych, w gazetach i mediach krajowych. Zebrane zostały w końcu w książce „Accepting Voices“ (1993). Po 9 latach tej intensywnej współpracy, w sierpniu 1995 roku, w Maastricht odbyła się konferencja międzynarodowa.
Jak myślano do tej pory na temat „słyszenia głosów“? Psychiatria kliniczna traktowała słyszenie Głosów zawsze, jako halucynacjȩ akustyczną i jako symptom zaburzeń schizofrenicznych, mani, depresji i psychoz. Typowe leczenie neuroleptykami miało zmniejszyć halucynacje. Nie każda osoba dotknięta reaguje jednak na tego rodzaju leczenie. Poza tym jest wielka rzesza osób dotkniętych (w Wlk. Brytanii i gdzie indziej), które owszem, słyszą Głosy, jednakże żyją bez korzystania z pomocy psychiatrycznej – fakt, który bardzo długo był nie zauważony. Powstało wiec pytanie, czy nie można myśleć o słyszeniu Głosów zupełnie inaczej?
Słyszenie głosów – inny punkt widzenia W związku z badaniami w Holandii i Wlk. Brytanii oraz przy współpracy brytyjskiego Hearing Voices Network prof. Romme doszedł po 9 latach do następującego wniosku: „Jak pokazują nasze badania nie możemy zaprzeczać egzystencji tych Głosów. Musimy przyjąć, że nie możemy tych Głosów zmienić. Nie są one uleczalne tak samo, jak niewyleczalna jest leworęczność. Wielorakości nie można uleczyć – można jedynie nauczyć się z nią obchodzić. I aby ludziom w tym pomóc, nie powinniśmy oferować im nieprzydatnych terapii. Powinniśmy im samym dać wolny wybór, co im pomaga, a co nie. Musi upłynąć jakiś okres czasu, zanim osoby dotknięte spostrzegą, że Głosy po prostu są ich częścią (nalezą do nich).“
2. Co to jest Jakie to jest uczucie słyszeć Głosy?
Trudno to wyjaśnić Nie jest łatwo wyjaśnić, jak to jest, kiedy słyszy się Głosy szczególnie wtedy, kiedy ktoś ich nigdy nie słyszał. Słowo „powołanie“ oznacza np.: „iść za jakimś głosem“. Słyszy się wiȩc jakiś głos, za którym się idzie. Nie to mają na myśli ludzie, mówiąc „mam powołanie“, ale w gruncie rzeczy tak to znaczy. I rzeczywiście, wiele znaczących postaci historycznych mówiło o sobie, że inspirowane są przez Głosy. ____________________________________________________________________________________________ R. 1 - Kilka faktów Następujące znane postacie mówiły o sobie, że słyszą Głosy: Sokrates, Mojżesz, Jezus, Joanna d’Arc, Teresa z Awilii, Emanuel von Swedenborg, Carl Gustav Jung, Anthony Hopkins, Zone Wannamaker i Ghandi. ———————————————————————————————————————————————————
Dla niektórych osób słyszących Głosy mogą one być słyszalne bez przerwy i uniemożliwiają po części ich wykonywanie codziennych obowiązków. Głosy mogą ubliżać słyszącemu je, kiedy nie idzie za ich poleceniami. Słyszenie Głosów często odbierane jest, jako niebezpieczeństwo, ponieważ Głosy te rozkazują słyszącemu popełnienie morderstwa, albo samookaleczenia. Wygląda to wiec tak, ze słyszenie Głosów kreuje albo świętych, albo morderców – ale czy musi tak być?
Krótko mówiąc Kto próbuje to wyjaśnić, musi pokonać wiele uprzedzeń i trudności. Jednak słyszenie Głosów nie jest aż takie obce, jak się ogólnie przyjmuje. Po pierwsze może to być tak, jakby człowiek normalnie słyszał uszami, tyle, ze w przeciwieństwie do tego „Głos“ ten nie ma pochodzenia cielesnego.
Są zupełnie normalne różnice w słyszeniu Głosów i każde doświadczenie jest inne. Opuszcza się np. jakąś imprezę, bo Głosy tak chcą, bo mówić o nich nie można, człowiek milczy wiec i izoluje się od pozostałych obecnych. Może tak tego Państwo jeszcze nie przeżyliście, ale czy na pewno? (patrz: R. 2)
Można to jeszcze inaczej wyjaśnić. Tak, jak ludzie słyszą przez uszy, tak słyszą niektórzy Głosy, jakby były to myśli z zewnątrz, nie wiadomo skąd. Jest to czymś innym, jak nagła inspiracja, która jednoznacznie pojawia się w człowieku z samego siebie. Bardziej odczuwa się te myśli, jako obce, przychodzące spoza własnej świadomości, jak w telepatii. Wszyscy znamy ten dobry przykład: czasami krąży po głowie jakiś rym, albo jakaś melodia, nie można się tego pozbyć, a jeszcze przyłapujemy się na nuceniu tego na głos. Niby nigdy nie postanowiliśmy o tym myśleć, a tu nagle nie możemy z tym skończyć. Ale różnica pomiędzy tą melodią, a „Głosem w myśli“ polega na tym, że Głos ten wypowiada się w sposób logiczny, wikłając nas jednocześnie w dyskusje. My, my sami, nie jesteśmy za nie odpowiedzialni i nie mamy zielonego pojęcia, co, jako następne, powie Głos.
Myśli bez słów, wizje, zapach, smak, sny... Głosy słyszy się w wieloraki sposób. Słyszy się je w głowie, poza głową, nawet w ciele. Może to być pojedynczy Głos, może być ich wiele. Głos może mówić do ciebie, albo o tobie. Są jeszcze zupełnie inne rodzaje słyszenia Głosów, przy których niektórzy ogólne pojecie „słyszenia Głosow“ zepchną na margines miernoty. I tak niektórzy z nich przeżywają niewerbalne myśli, widzą obrazy, mają wizje, doświadczają za pomocą zmysłów zapachu, smaku i dotyku. Nic nie ma źródeł fizycznych i żadne z tych przeżyć nie jest kierowane przez tych ludzi.
Głosy mogą być, jak sny. Wszyscy śnimy i przeżywamy, że w tych snach się rozmawia, widzi się, ba, nawet zmysłowo czujemy. Jak się nudzimy możemy nawet śnic na jawie. Wtedy śnimy najdziwniejsze rzeczy, ale nie wierzymy, że wydarzają się one rzeczywiście. Natomiast słyszenie Głosów może wyglądać tak, jak sen na jawie, lecz doświadczamy to, jako rzeczywistość. ____________________________________________________________________________________________
R. 2 - Jeszcze kilka faktów Słyszenie Głosów nie jest żadnym niebywałym przeżyciem. Wielu ludzi słyszy Głosy, choć nigdy nie poddali się leczeniu psychiatrycznemu i o tym wiadomo już od dawna, choć nie poświęcano temu uwagi. Już od dłuższego czasu jest wiadome, że duża cześć ludności – szczególnie po utracie bliskich, po rozwodach i rozstaniach, czasami też na krótko słyszy Głosy. Zdarza się to również w warunkach ekstremalnych, np. 80 % ludzi torturowanych miało w trakcie znęcania się nad nimi „halucynacje“ (Amnesty International). Ten fenomen zaobserwowano też u żeglarzy pełnomorskich (Bennet 1972). W przypadkach tych nie może być mowy o zachorowaniach umysłowych, wręcz odwrotnie. Studia epidemiologiczne, przeprowadzone na 150 000 ludzi w Baltimore wykazały, że 10-15 % badanych słyszało Głosy przez dłuższy czas i tylko 1/3 z nich narzekała na Ich negatywny wpływ (Y. Tien). W 1991 roku inne badania wykazały, ze słyszenie Głosów w wielu przypadkach nie spełniało kryteriów do diagnozy psychiatrycznej (Eaton). Najnowsze studia prof. Romme przyniosły znaczący wynik, że zarówno u pacjentów psychiatrii, jak i nie-pacjentow, pojawia się tyle samo Głosów negatywnych, jak i pozytywnych. Rożnica polega jednakże przede wszystkim na tym, jak obydwie grupy reagują na te Głosy: nie-pacjenci nie boja się i sa dalecy od takiego zdenerwowania, jak pacjenci. ———————————————————————————————————————————————————
3. Co mówią Głosy Co mówią Głosy do ciebie I co możesz zrobić?
Wiele rożnych Głosów Co mówią Głosy? Jaki przekaz przynoszą? Najczęściej nie jest to tylko jeden Głos, który powtarza ciągle to samo. Może to być wiele różnorakich Głosów. Jeden może mówić o przyjemnych rzeczach i stoi po twojej stronie, inne nie. Czasami jakiś określony Głos ma swój charakter i rozpoznany będzie natychmiast przez osobę słysząca, jako określona, zmarła lub żyjąca osoba, albo jako określony duch, albo rozpoznany bȩdzie, jako Bóg czy Diabeł. Znowu inne Głosy nie maja określonego charakteru i osoba słysząca nie możne podporządkować Ich do żadnego człowieka, czy stworzenia. Słyszeć Głos to tak, jakby słyszało się fragmenty rozmowy.
Najgorsze Niektóre Głosy sa przyjemniejsze, niż inne. Głosy nieprzyjemne szydzą z osoby dotkniętej, że jest ona zła, nieprzydatna, niedobra, głupia, bezwartościowa. Może być, że mówią to monotonnie i bezustannie. Głosy są w stanie wydawać rozkazy, przy czym osobie dotkniętej wydaje się, że musi je wykonać, ponieważ Głosy panują nad jej ciałem. Tak mogą one nawet wywołać ataki i poczucie bólu
Też nie dużo lepsze Głosy mogą również wtrącać się ciągle lub od czasu do czasu bezsensownymi i niepotrzebnymi komentarzami z wypowiedziami typu: „To akurat nie jest dobry pomysł“, „To (co robisz) nie wypali“, albo „O! Znowu jeden z tych!“ Zdarza się również, że większa ilość głosów dyskutuje z pozorną wszechwiedzą i mądrością, jakby wszystko wiedziały najlepiej, a osoba słuchająca dopiero później zauważa, że wszystko było fałszem. Na przykład Głosy mówią, że musimy napisać do jakiejś osoby i ona wtedy zrobi, co chcemy. Ale, kiedy w końcu to się nie wydarza, pozbawia nas to wszelkich iluzji.
Dobra wiadomość Słyszenie Głosów ma również bardziej przyjazną stronę. Czasami owa mądrość nie jest tylko pozorna, ale zupełnie realna i Głos (albo niektóre z Nich) brzmi rozsądnie. Ludzie słyszący Głosy relacjonują, że powiedziano im rzeczy, o których do tej pory nie wiedzieli, albo które były dla nich samych nierozwiązywalne, a Głosy w tym rzeczywiście pomogły. Niektórzy ludzie słyszący Głosy odczuwają to, jako wyjątkowy dar, jako wartościową wiedzę, albo nawet jako ponadzmysłowe postrzeganie rzeczywistości (ESP – Extra Sensory Perception); mają zaufanie do Głosów. Głosy mogą być inteligentne, dowcipne, komiczne i kąśliwie ironiczne. Jako takie mogą być mechanizmem do uporania się z rożnymi sprawami. To, co mówią Głosy odnosi się w relacji do wpływu świata socjalnego i uczuciowego na osobę dotkniętą. Często Głosy komentują rodzaj odbioru świata (przezywania go) przez osobę dotknięta i mogą służyć, jako mechanizm obronny przed obezwładniającymi lub zakazanymi uczuciami. Głosy stoją często w ścisłym powiązaniu z wydarzeniami życiowymi, jak te, które przyniosły nam cierpienie niedawno, albo traumę z dzieciństwa i mogą wyraźnie przedstawić, jak bardzo czujemy się bezwładni, albo niesprawiedliwie potraktowani. ____________________________________________________________________________________________ R. 3 - I znowu kilka faktów Możemy rozróżnić trzy fazy w Słyszeniu Głosów - Większość osób dotkniętych opisuje początek, jako przeżycie nagłe, które ich przestraszyło i napawilo strachem, i pamiętają dokładnie, kiedy po raz pierwszy słyszeli Głosy. - Wiek, w którym głosy pojawiły się pierwszy raz, jest tak samo różny, jak różna jest intensywność strachu, największa wydaje się być w wieku młodzieńczym. Takie zmieszanie się jest mniejsze, jeżeli Głosy słyszy się od dziecka, albo kiedy się jest już dorosłym. (Według jednego z badań 6 % badanych słyszało Głosy poniżej szóstego roku życia; u 10 % badanych miało to miejsce pomiędzy dziesiątym, a dwudziestym rokiem życia; 74 % badanych było już w wieku dorosłym) - Głosy wywoływane są często w wyniku traumatycznych lub emocjonalnych przeżyć, jak wypadki, rozwody, śmierć bliskich, choroby czy tez posiedzenia psychoterapeutyczne. - Głosy mają dwojaki wpływ: niektóre osoby dotknięte traktują Głosy, jako pomocne, wzbudzające uczucie bliskości. Dla tych osób jest jasne, że Głosy je wzmacniają i podnoszą ich poczucie wartości. Głosy te przeżywane są, jako pozytywny i zrozumiały aspekt własnego Ja. Inni przeżywają Głosy od początku, jako agresywne i negatywne. Dla ludzi tych Głosy te są nieprzyjaznymi silami i nie akceptują Ich, jako cześci samego siebie. Cierpią z powodu tych negatywnych Głosów, które mogą zepchnąć ich do chaosu mentalnego (duchowego) i tak zaabsorbować, że wszelkie kontakty ze światem zewnętrznym będą zakłócone.
Faza reorganizacji: obchodzenie się z Głosami - Kto słyszy Głosy może być przez nie tak zmieszany, że chciałby od Nich uciec. Niektórzy ten pociąg do ucieczki czują tylko przez krótki czas (tygodnie albo miesiące), u niektórych może to potrwać wiele lat. Jeżeli jednak chcemy w jakikolwiek sposób zaaranżować się z Głosami, albo skutecznie włączyć Je w nasze życie, to wymaga to świadomej akceptacji. Niemożliwe jest wyparcie się głosów. Reakcje w tej fazie są różne: * ignorować Głosy, nie wsłuchiwać się w Nie (odwracać od Nich uwagę), słuchać wybiorczo; * aktywnie wchodzić z Głosami w dialog; * wręcz umawiać się z Głosami na ustalony termin. Manewry odwracania uwagi, jak i całkowite ignorowanie Głosów rzadko odniosą sukces. Nawet jeżeli wielu ze słyszących Głosy próbuje prowadzić tego rodzaju strategiȩ, to doprowadza to w gruncie rzeczy jedynie do zbyt wielu ograniczeń w życiu codziennym. Nie dziwne jest, że początkowe reakcje paniki i poczucie bezsilności niebawem ustępują miejsca wściekłości; wściekłość też nie jest jednak reakcją rokującą sukces. Jak relacjonują słyszący Głosy najlepsza metoda leży w tym, aby wybierać i słuchać tylko te Głosy, które odczuwamy, jako pozytywne, tylko im się przysłuchiwać, im odpowiadać i je próbować zrozumieć - Aby odnieść sukces w komunikacji z Głosami, istotne jest świadome Ich akceptowanie. Widocznie związane to jest z procesem dojrzewania, który polega na tym, że zaczynamy się czuć odpowiedzialni za samego siebie. Trzeba nauczyć się myśleć pozytywnie o sobie, o Głosach i swoich problemach. - Można też ograniczyć kontakt z Głosami i go strukturować miedzy innymi w formie swego rodzaju rytuału, lub regularnych powtórek.
Faza stabilizowania Możliwe jest pozytywne obchodzenie się z Głosami i znalezienie równowagi duchowej. Osoby słyszące Głosy w tym stadium równowagi wewnętrznej traktują Je, jako cześć swojej osobowości, która może dobrze wpływać na nie i na ich życie. W fazie tej można decydować, czy chcemy pójść za radą Głosów, czy chcemy jednak postąpić według własnego wyobrażenia, a wtedy możemy powiedzieć: „Ja słyszę Głosy i cieszȩ się z tego powodu“.
NB: Informacje zawarte w tej ramce oparte są na ankiecie, przeprowadzonej wśród osób dotkniętych, jak również na odpowiedziach, uzyskanych w rozmowach indywidualnych z ostatnich 10 lat. ——————————————————————————————————————————-
Co sprawiają Głosy Głosy mogą być odbierane, jako bardzo patologiczne i niechciane, albo jako wyjątkowa zdolność lub dar. Wielu ludzi, również ci, którzy czuja Głosy, jako uciążliwe, nie chcą z Nich zrezygnować. I choć Głosy mogą być przyczyną cierpienia duchowego, mogą też spełniać przydatną funkcjȩ psychologiczną.
4. Jak wyłącza się Głosy Jak pozbyć się Głosów?
Jak wyłączyć Głosy, których nie chcemy słyszeć Jak zachować się wobec Głosów, które nie są do nas przyjaźne nastawione, które mówią o nas źle, znieważają nas, albo wtrącają się w myśli, dają złe rady i namawiają do nierozsądnych czynów? Na początku trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie trzeba ślepo iść za Głosem, pomimo jego przenikania do świadomości. Czy biegniemy i zabijamy kogoś tylko dlatego, że ktoś nam to powiedział? Raczej nie! Osoby słyszące Głosy mają tak samo, jak inni ludzie, prawo do samodecydowania i dokładnie tak można to przedstawić Głosom. Jeżeli niektóre z tych Głosów brzmią przyjemnie i przyjaźnie, naturalnie rozmawiajmy z nimi, a nie z tymi nieprzyjemnymi. Tym Głosom, które są niemile widziane, można powiedzieć, ze ani nie są dla was przyjemne, ani pomocne i że nie będziemy ich tolerować, jeżeli się nie zmienią.
A jak to jest z Głosami złowrogimi, które wydaja szkodliwe rozkazy (np. że nie wolno nam wychodzić z domu i omijać innych ludzi), powodując cierpienie duchowe? Jako pierwsze powinniśmy spróbować żyć bez stresów. Przy stresie Głosy mnożą się i wzrasta ilość tych nieprzyjemnych. Poza tym nie powinno się tych agresywnych Głosów ignorować, ale nie można tez dopuścić do tego, aby decydowały one o życiu.
Dlaczego posłuchać tej rady? Dlaczego mielibyście posłuchać tych rad, skoro większość psychiatrów ocenia słyszenie Głosów zupełnie inaczej? Powinniście to uczynić z dwóch powodów: po pierwsze – nasze rady opracowane zostały przez psychiatrów, psychologów i osoby słyszące Głosy z Holandii i Wielkiej Brytanii, i po drugie – i to jest decydujące – osoby słyszące Głosy wypróbowały to, czego się nauczyły (R. 3)
5. Ruch osób słyszących Głosy Profesor Romme zostaje potrząśnięty i zakłada Ruch
Nietypowa pacjentka Zaczęło się od tego, że jedna z pacjentek Romme wywołała w nim zwrot myślowy. Zapytała go: „Ponieważ wierzy Pan w Boga, którego nikt nie może widzieć, dlaczego nie może Pan uwierzyć w Głosy, które chociażby ja słyszę i które są dla mnie realne?“ Owa pacjentka, Pansy Haagan, zdobyła swoje wyobrażenie o Głosach z teorii amerykańskiego psychologa, Juliana Jaynes, który napisał książkę na temat pochodzenia świadomości nowoczesnej („Der Ursprung des Bewustseins durch den Zusammenbruch der bikameralen Psyche“, /Pochodzenie Świadomości poprzez załamanie psychiki bikameralnej/).
Głosy mówiły do starożytnych Greków W „Iliadzie“ Homera jest mowa o wojnach trojańskich, których powodem była Helena, najpiękniejsza kobieta świata. Odeszła od męża i podążyła za Parysem do Troi. Mąż wybrał się za nią z całą armią i oblȩżał Trojȩ tak długo, aż została zdobyta. Homer opisuje wielokrotnie, jak jednemu z bohaterów objawia się grecki Bóg lub Bogini i mówi mu, jak ten ma postępować. Julian Jaynes przekonywująco przedstawia w swojej książce, że nie rozchodziło się tu o metaforyczny opis, a o realne przeżycia. Ten wojownik widział i słyszał Boginiȩ. Jaynes wierzy, że do roku 1300 p.n.e., kiedy to ludzie nie znali jeszcze pisma, słyszenie Głosów było czymś zupełnie normalnym, a prawie zupełnie wykasowane zostało dopiero przez to, co dzisiaj nazywamy świadomością. Ludzie, którzy w dzisiejszych czasach słyszą Głosy, noszą wiȩc ze sobą resztki rozwojowe tamtej epoki.
Pansy się przebija Prof. Romme zaakceptował Głosy Pansy i zaprosił również inne osoby do relacjonowania swoich przeżyć. Zauważył przy tym, że osoby te mogły opowiadać o swoich doświadczeniach, nie potrafiły jednak pomóc sobie nawzajem. Następnie Marius Romme i Pansy Haagan wystąpili w telewizyjnym Talk-Show, rozmawiali w nim o słyszeniu Głosów i poprosili ludzi z podobnym doświadczeniem o telefoniczne zgłoszenie się, Zameldowało się 450 osób, z których 150 powiedziało, że dają sobie świetnie radȩ z Głosami bez pomocy psychiatrów, niektórzy nawet wyrażali spore zadowolenie z tych doznań. Wynik ten był na tyle zaskakujący, że zrozumiałe było postawienie pytania: czy techniki, które stosują wobec Głosów te niezależne osoby, nie mogłyby służyć pomocą tym osobom słyszącym Głosy, które cierpią z ich powodu? Od tego czasu Marius Romme zaczął słyszenie Głosów badać naukowo; ale uczynił on znacznie więcej. Pomógł osobom słyszącym Głosy połączyć się w Ruchu i zorganizował konferencjȩ, początkującą szeroką dyskusjȩ na temat słyszenia Głosów, która miała pozytywnie wpłynąć na opiniȩ publiczną i rozpocząć zwrot w postrzeganiu Głosów, jak i w metodach leczenia Ich przez medyków, a w szczególności przez psychiatrów.
6. Co oznaczają badania naukowe dla osób słyszących Głosy? Ich znaczenie dla leczenia psychiatrycznego - oraz nadzieja dla pacjentów
Spojrzenie medycyny na słyszenie Głosów Psychiatrzy, personel pomocniczy i inni pomocnicy profesjonalni zawsze uczyli się, że słyszenie Głosów jest halucynacją akustyczną i ogólnie symptomem choroby, choćby schizofrenii. Osobom cierpiącym z powodu Głosów zazwyczaj podaje się leki psychotropowe (neuroleptyki), które często niwelują strach, powstający na skutek Ich słyszenia, powodują jednak, że pacjenci są apatyczni, bierni lub niespokojni. Następstwem przyjmowania takich leków przez długi okres czasu, lub w za dużych dozach, mogą być defekty mózgu.
Psychiatria zna cały szereg teorii na temat przyczyn słyszenia Głosów, wielu widzi to, jako cześć psychozy lub możliwość wywołania ich z powodu defektu genetycznego. Ogólnie zakłada się, że osoba dotknięta ze swojej strony nie możne zrobić zbyt wiele w kwestii Głosów, a właściwie nie możne zrobić nic. Profesjonaliści mają nie wdawać się wiȩc w rozmowy na temat zawartości tego, co mówią Głosy, ponieważ wciągałoby ich to w szaleństwo pacjenta i nie byłoby pomocne. W przeważającej części przypadków będziemy wiȩc mieli do czynienia z próbami odwrócenia uwagi pacjenta od jego Głosów.
Jak małopomocne jest takie podejście, zdążyli już chyba wszyscy zauważyć. Wyjątkowo przygnębiające jest bowiem usłyszeć, ze Głosy, które są dla nas tak samo realne, jak wszystko inne w świecie fizycznym, są jedynie symptomem choroby.
Przykład: Georg ciągle przysłuchuje się Głosom. Są one nawet przyjemne, często pojawiają się jednak także te nieprzyjazne i przeszkadzają mu wtedy, kiedy chce on się skoncentrować nad czymś interesującym w otaczającym go świecie realnym, na przykład interesującym spotkaniem. Próbuje on często prowadzić rozmowy na temat tych przeżyć z fachowcami medycznymi. Chce on z nimi przedyskutować, o czym mówią do niego Głosy i co to może oznaczać; ale mówi się mu, że są to tylko symptomy choroby, które ma on ignorować, jak tylko się da. Ale Głosy mówią do niego również rzeczy trafne i ważne Jak ma on wiȩc wierzyć, że to jedynie skutek choroby i jest tak mało ważne, jak chrypka! W tym otoczeniu Georg dowie się wiȩc, że cała rada będzie polegała na tym, aby w miarę możliwości w ogóle nie rozmawiać o Głosach, a jego przeżycia sa małoistotne.
Co mówi Romme Romme, bazując na swoich badaniach, daje zupełnie inną odpowiedź, niż medycyna; swoje zrozumienie dla słyszenia Głosów nabył on właśnie dzięki systematycznym wywiadom z samymi dotkniętymi. Po prostu pytał: Kiedy to się zaczęło z Głosami? Ile Głosów słyszysz? Jak często Je słyszysz? Jak myślisz, co mogą Głosy oznaczać? O czym mówią Głosy? Co ci pomaga? Itd.
Aż dziwne się wydaje, że wcześniej nikt systematycznie nie przeprowadzał takich wywiadów; a bezpośrednie, subiektywne doświadczenia osób słyszących Głosy pozostawały wciąż poza uwagą. Romme doszedł do wniosku, że określanie słyszenia Głosów, jako symptomu choroby oraz lekceważenie ich zawartości jest mało pomocne, a wręcz szkodliwe – a lekceważenie ich (wraz z dawkami psychofarmaków przez dłuższy okres czasu) możne Głosy pogorszyć. Poza tym jest możliwe, że to zupełnie błędne spojrzenie na sprawę chociażby dlatego, że jest wielu ludzi, którzy – nietknięci przez psychiatriȩ – żyją z Głosami i bardzo dobrze zrozumieli, jak z tymi przeżyciami żyć. Romme stwierdza, że problem nie leży w tym, że ktoś słyszy Głosy, a w tym, że źle się z nimi obchodzimy i poza tym tak psychoza, jak i neuroza stoją w bezpośrednim powiązaniu z historią życia każdego z osobna. ___________________________________________________________________________________________
R. 4 – Jeszcze więcej faktów Wywód dla personelu służby zdrowia Z pewnością warte jest dla całego personelu medycznego, pracującego z ludźmi słyszącymi Głosy, dokładne zapoznanie się z ramami odniesień i strategiami radzenia sobie z Nimi przez samych pacjentów. Mogą one o wiele więcej pomóc poradzić sobie z tymi przeżyciami.
Oto najważniejsze kroki: * zaakceptować doświadczenia osób słyszących Głosy. Często Głosy te są odczuwane intensywniej niż normalne przeżycia akustyczne; * uczyć się rozumieć rożne formy wypowiedzi (przekazu), których używają osoby słyszące Głosy do opisania i wyjaśnienia swoich przeżyć, ale również jȩzyka i rodzaju wyrażania się samych Głosów. Często chodzi tutaj o świat symboli i uczuć; tak np. Głos może mówić o jasności i ciemni, kiedy ma na myśli miłość i nienawiść; * wejść w rozmowę osoby dotkniętej z Głosami i wspierać ją. Czasami trzeba będzie przy tym wytrzymać spór o różnice, które Głosy są dobre, a które złe, jak i agresywne reakcje osoby słyszącej Głosy. Taki rodzaj akceptacji może wnieść decydujący wkład w napędzanie poczucia wartości; * wzmacniać osobę słyszącą Głosy i wspierać w poszukiwaniu kontaktów z innymi słyszącymi, pobudzić do czytania na temat Głosów, aby przełamać izolacje i tabuizacje.
Pracownikom psychiatrii mogłoby się wydawać, ze kroki te mogą wymagać od nich silnego poszerzenia horyzontu klinicznego; ale powinni oni tez szerzyć podstawy teoretyczne tej pracy. ———————————————————————————————————————————————————
7. Siec słyszących Głosy Budowanie sieci informacyjnej i pomocniczej
Pomoc w obchodzeniu się z Głosami Sieć powstała, aby wspierać ludzi słyszących Głosy i aby mogli oni sami sobie poradzić z ich przeżyciami. Podstawą jest: przeżywanie słyszenia Głosów ma wiele wyjaśnień, które dodają osobie dotkniętej odwagi i przenoszą ją na poziom, w którym potrafi ona z tym doświadczeniem żyć pozytywnie.
Są ludzie, którym udaje się żyć z Głosami bez medykamentów i - niezależnie od poglądów głoszonych przez medycynę - potrafili oni znaleźć nowe wyjaśnienia na temat Głosów i pomóc innym ludziom. Wiedzę, osiągniętą przez te osoby, można wykorzystać i przekazać ją dla dobra wielu innych.
Ludzie, którzy słyszą Głosy i chcą się uczyć, jak lepiej dawać sobie z nimi radȩ, znajdują w grupach samopomocy wsparcie, wymieniają się tam doświadczeniami, dowiadują nowinek o przyczynach, odpowiednim postępowaniu i pomagają sobie nawzajem.
Co można zmienić Wiele zyskują tak samo osoby słyszące Głosy, jak ich krewni i przyjaciele, kiedy kończy się stygmatyzacja tego fenomenu, a zaczyna on być postrzegany z większą tolerancją i rosnącym zrozumieniem. Pozytywniejsze spojrzenie – można rzec –umożliwia dotkniętym rozwijanie nowych strategii radzenia sobie z Głosami oraz przyczynia się do pobudzenia zrozumienia w szerszym znaczeniu publicznym.
|
|
Badania prof. M. Romme z Uniwersytetu w Maastricht
Poniższy tekst opublikowany został po raz pierwszy w roku 1995 przez Hearing Voices Network z Wielkiej Brytanii. Poniżej treść publikacji w jȩzyku polskim. Poradnik ten nie tylko uświadamia nam, że na fenomen Schizofrenii należy patrzeć inaczej, niż proponuje to psychiatria konwencjonalna, ale pokazuje też, że jednak prowadzone są tego rodzaju badania naukowe, o czym psychiatrzy w gabinetach i klinikach niestety nie wspominają. Poradnik „Głos Wewnętrzny” jest jedynie streszczeniem prawie 10 –letnich badań prof. Mariusa Romme, psychiatry z Uniwersytetu w Maastricht i powstał przy współpracy osób słyszących Głosy, co w znacznym stopniu podnosi jego wartość. Spychanie Głosów na margines „halucynacji” nie jest drogą, która może nam pomóc dogadać się ze Schizofrenią. W naszym przypadku to właśnie zaakceptowanie ich, jako już nieodłącznej części osoby dotkniętej, pozwoliło na znalezienie równowagi pomiędzy tym światem, jaki przeżywa Schizofrenik, a tym, który widzimy wszyscy. Dodajmy, że „głosy” są różnie nazywane przez osoby dotknięte i często określane są też np. myślami, ich natłokiem, rozmowami lub dialogami filozoficznymi, przepływem informacji itp. W badaniach dr Escher i prof. Romme określono je po prostu „głosami”. |
|
Badania dr Sandry Escher zajmujące się fenomenu „słyszenia głosów” u dzieci i młodzieży
Niniejsza informacja opublikowana została w roku 2008 przez Hearing Voices Network z Wielkiej Brytanii. Poniżej treść publikacji poraz pierwszy w jȩzyku polskim. Informacja ta wydaje się być jednakowo przydatna dla rodziców osób dorosłych, które słyszą głosy, ale i dla lekarzy, psychiatrów i innych osób, odpowiedzialnych za służbę zdrowia, jak i polityków. Dodajmy, że „głosy” są różnie nazywane przez osoby dotknięte i często określane są też np. myślami, ich natłokiem, rozmowami lub dialogami filozoficznymi, przepływem informacji itp. W badaniach dr Escher i prof. Romme określono je po prostu „głosami”.
Autor: dr Sandra Escher Nie wpadajcie w panikę, kiedy Wasze dziecko zacznie słyszeć głosy. To nie jest koniec świata.
Informacja dla rodziców i opiekunów dzieci i młodzieży, słyszących głosy (przekład na podstawie niemieckiego tłumaczenia Jakoba Litschig’a: A. Skulski)
Dr Sandra Escher jest Holenderką i ekspertem, zajmującym się słyszeniem głosów u dzieci i młodzieży; ostatnie 15 lat spędziła na rozmowach z dziećmi, które słyszą głosy, jak również z ich rodzicami i opiekunami. Przeprowadziła do tej pory najdokładniejsze i najbardziej szczegółowe badania naukowe w zakresie tego fenomenu. W niniejszym artykule przedstawia ona nowe spojrzenie na temat tego, co mogą reprezentować głosy i jak możecie pomóc dziecku, które takie głosy słyszy, aby nauczyło się sobie z nimi radzić.
Dlaczego napisaliśmy tą informację Napisaliśmy niniejszą informację dla rodziców i opiekunów w nadziei, że będzie ona pomocna i doda odwagi do zdobycia innego, nowego spojrzenia (poglądu) na to, czego Wasze dziecko doświadcza; aby pomóc w znalezieniu drogi, na której będziecie mogli Wasze dziecko wspierać w jego rozwoju uczuciowym i odpowiednio pomóc w wypoczynku, którego potrzebuje ono na skutek tych doświadczeń i w tym, aby głosy go nie obezwładniły.
Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności mało jest praktycznej literatury na temat dzieci, słyszących głosy, która byłaby konkretnie dopasowana do potrzeb rodziców i członków rodziny. To hańba, gdyż to właśnie Wy jesteście najważniejszym rodzajem pomocy dla Waszego dziecka. Dlatego chcemy Was zapoznać z tym, że jest kilka drobnych rzeczy według zdrowego, ludzkiego rozsądku, które możecie zrobić, aby pomóc Waszemu dziecku. Mamy nadzieję, że informację tą uznacie i dla Was za pomocną.
Wprowadzenie Najważniejsze na początek. Z punktu widzenia naszych badań, które przeprowadziliśmy z dziećmi i młodzieżą słyszącymi głosy, wynika niewątpliwie, że:
· Słyszenie głosów jest normalnym, choć nietypowym doświadczeniem. · Jest możliwe, że stanie się to chorobą, jeżeli nie potrafimy sobie z tym poradzić. · U większości dzieci (60 %) głosy z czasem zanikają, kiedy dzieci rozwijają się i uczą pokonywać problemy życiowe (jak też emocje i uczucia z tym związane), które doprowadziły do słyszenia głosów.
Jak reagują rodzice, kiedy ich dzieci mówią o tym, że słyszą głosy? Kiedy dowiadujecie się, że Wasze dziecko słyszy głosy, może to być załamujące. Niektórzy rodzice stwierdzali: „to było tak, jakby zawalił się cały świat”. Taka reakcja jest zrozumiała, gdyż, jako rodzice, jesteśmy bardzo opiekuńczy wobec naszych dzieci i nie chcemy ich widzieć, jako zakłopotane, zranione czy zabłąkane. Jednak pozostaje decydujące pytanie, które trzeba sobie postawić: dlaczego tak reagujemy, kiedy odkryjemy, że nasze dziecko słyszy głosy?
Nasza reakcja wywodzi się z informacji, które gdzieś do nas dotarły na temat znaczenia słyszenia głosów. Zazwyczaj informacje te ugruntowane są na szeroko utartym w środowisku mniemaniu, że słyszenie głosów jest tym samym, co duchowe zaburzenie, jakim jest „schizofrenia”.
Dobrą wiadomością niech będzie, że przeświadczenie to nie jest bezbłędne. Co prawda zgadza się, że 60 % ludzi, słyszących głosy są zdiagnozowani, jako schizofrenicy. Ale odwrotnie nie ma takiego potwierdzenia. Jeżeli ktoś słyszy głosy nie oznacza to, że jest chory na schizofrenię.
I jest jeszcze ważniejszy fakt, z którego sobie Państwo możecie nie zdawać sprawy: słyszenie głosów jest normalną rzeczą, ale jest możliwe, że na skutek słyszenia głosów ktoś zachoruje, kiedy nie potrafi sobie z tym poradzić. Oznacza to, że nie uporanie się ze słyszeniem głosów jest problemem, a nie sama kwestia ich słyszenia.
„Normalne” dzieci i „normalni” dorośli słyszą głosy Ten mało znany fakt jest potwierdzony wieloma pracami badawczymi. Wiele badań społecznych (epidemiologicznych), prowadzonych na szeroką skalę wykazało, że 4 % społeczeństwa słyszy głosy. Z tych 4 % jedynie 30 % dotkniętych szuka pomocy w służbie zdrowia. Wśród dzieci głosy słyszy wręcz 8 % ludzi i podobnie, jak w przypadku dorosłych, z pomocy służby zdrowia korzysta tylko 30 % z nich.
Oznacza to, że niewątpliwie o wiele więcej ludzi słyszy głosy, którzy nie korzystają ze wsparcia lecznictwa niż tych, którzy słysząc je korzystają z tej służby. Dzieje się tak dlatego, ponieważ radzą one sobie z głosami i dobrze funkcjonują w życiu codziennym.
Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności większość dostępnych materiałów i badań naukowych na temat słyszenia głosów bazuje na doświadczeniach pacjentów, czyli na ludziach, którzy niewątpliwie nie potrafili sobie ze słyszeniem głosów poradzić i potrzebują pomocy. Są to ludzie, którzy poprzez słyszenie głosów stają się bezsilni i czują obezwładnieni. Jednakże w innych artykułach na tej stronie internetowej (chodzi o stronę: http://intervoiceonline.org – przyp. A.S.) odnajdziecie Państwo wiele informacji na temat ludzi słyszących głosy i dających sobie w życiu radę, a nawet mających z nimi pozytywne doświadczenia.
Słyszenie głosów i doświadczenia traumatyczne W naszych badaniach nagminnie okazywało się, że w obydwu grupach (dorosłych, jak i dzieci) duży procentualny wpływ na pojawienie się głosów miały doświadczenia traumatyczne. Wśród dorosłych w 75 % przypadków głosy pojawiały się w połączeniu z traumą lub sytuacją, która doprowadzała ich do bezsilności. Przykładami traumy, które wywoływały słyszenie głosów były takie sytuacje, jak śmierć ukochanych osób, rozwód, utrata miejsca pracy, niepowodzenie podczas egzaminów, ale też dłużej trwające reakcje, jak choćby cielesne wykorzystanie na tle seksualnym.
U dzieci, u których niektóre rodzaje traumy specyficznie były związane z dzieciństwem, ilość ta była wręcz wyższa i wynosiła 85 %. Do takich traumatycznych przeżyć zaliczyć można drwiny (drażnienie przez) rówieśników lub nauczycieli, czy niezdolność poradzenia sobie z warunkami nauczania na konkretnie wyznaczonym poziomie. Innym, często wymienianym powodem traumy, był też dłuższy pobyt w szpitalu z powodu choroby cielesnej.
Chciałabym powiedzieć, że słyszenie głosów jest najczęściej reakcją na sytuację lub problem, z którymi dziecko lub młodociany człowiek nie potrafi sobie poradzić. Jest sygnałem ostrzegawczym.
Głosy, jako przesłanie Kolejnym uderzającym wnioskiem jest, że to, co mówią głosy, często jest wskazaniem na problem, z którym dziecko się boryka. Na przykład: głosy powiedziały do 8-letniego chłopca, że „powinien się oślepić”. Jego matkę to przestraszyło. Kiedy jednak zapytaliśmy ją, czy może było w życiu chłopca coś, czego nie powinien był widzieć jako dziecko (doznawać), zrozumiała przesłanie głosów: chłopiec nie radził sobie z problematycznym małżeństwem swoich rodziców, co go frapowało. Nie chciał musieć na to patrzeć.
W naszych badaniach mogliśmy zaobserwować, że kiedy skierowano uwagę na problemy dziecka, przed którymi czuło się postawione, było ono zdolne wejść w bardziej konstruktywny rodzaj związku z głosami. Kiedy dziecko posiądzie taką zdolność przemyślania problemów, które są źródłem jego niepokoju, uczuć i emocji, wtedy głosy przestają być jedynym punktem, przykuwającym jego uwagę.
U wielu dzieci głosy zanikają z upływem czasu Ostatnio przeprowadziłam 3-letnią kontynuację studiów u 80 dzieci, które słyszały głosy i były w wieku od 8 do 19 lat. Połowa z tej grupy dzieci otrzymywała opiekę psychiatryczną w związku ze słyszeniem głosów, natomiast druga połowa z takiej opieki nie korzystała. Prowadziłam wywiady z tymi dziećmi 4 razy w rocznych odstępach. Na koniec periody badawczej 60 % pytanych dzieci relacjonowało, że głosy zanikły.
Naturalnie dane te i statystyki nie dotyczą bezpośrednio Was. Lecz ogólne przesłanie jest takie, że jest dość wysoka szansa na to, iż głosy mogą zaniknąć.
Widzieliśmy, że doświadczenie słyszenia głosów u dzieci często zatrzymywało je w rozwoju. Jednakże, jeśli problemy te były przetwarzane albo zmieniała się sytuacja, na przykład poprzez zmianę szkoły, głosy zanikały.
Głosy mogą pozostać, ale dzieci mogą nauczyć się radzić sobie z nimi Ważne jest, aby stało się dla nas jasne, że życzenie, aby głosy zniknęły, jest celem służby zdrowia psychiatrycznego, a niekoniecznie samych dzieci. Są dzieci, które nie chcą stracić swoich głosów. I to jest OK, bo najważniejsze jest, aby głosy nie stały dłużej w centrum uwagi. Bo kiedy związek z głosami się zmieni i stanie pozytywnym, głosy przejmują u dziecka funkcję doradczą, zamiast stwarzać przeszkodę. Jeśli dziecko znajdzie w sobie zasoby, aby nauczyć się obchodzić z uczuciami i emocjami, które towarzyszą słyszeniu głosów, będzie ono mogło prowadzić szczęśliwe i zrównoważone życie.
Wsparcie dla Twojego dziecka Najważniejszym elementem, wpływającym na pozytywne zmiany w procesie rozwoju dziecka słyszącego głosy, jest wsparcie, udzielane przez rodzinę. Niestety nasze badania wykazały, że obecny system psychiatryczny nie miał pozytywnego wpływu, gdyż psychoterapie nie akceptują głosów, jako rzeczywistych i nie są przygotowane na dyskusję na temat ich zawartości.
W naszych badaniach zauważyliśmy, że dużą pomocą dla dziecka jest, kiedy rodzice podchodzą do jego doświadczenia słyszenia głosów normalnie. Spróbujcie więc przestać o tym myśleć, jak o największym nieszczęściu, ale potraktujcie je, jako sygnał ostrzegający przed jakimś problemem, który sprawia Waszemu dziecku trudności, a który może być (dzięki nim – przyp. A.S.) rozwiązany. Z drugiej strony, kiedy rodzice nie mogą przyjąć do wiadomości, że słyszenie głosów jest czymś normalnym, a uważają, że jest to choroba, jednocześnie bojąc się tych głosów, w sposób naturalny przenoszą takie uczucie strachu na dziecko. Proszę sobie wyobrazić, że jako dziecko boicie się głosów, a kiedy szukacie wsparcia u ojca lub matki zauważacie, że oni bardziej boją się tych głosów niż Wy sami. Byłoby to dla Was z pewnością wielkim obciążeniem w efekcie czego przestalibyście rodzicom opowiadać o swoich doświadczeniach z głosami.
Istnieje jeszcze drugi problem. Kiedy boicie się głosów, samo ich słyszenie może stać się dla Was obsesją i nie zauważycie, co chcą przekazać. Kiedy jesteście zestresowani i pełni strachu, nie będziecie potrafili uważnie przysłuchać się historii, którą będzie chciało opowiedzieć Wam dziecko i nie dostrzeżecie tych problemów i uczuć, które będą wtedy reprezentowane przez głosy.
Z naszych doświadczeń wynika, że najlepszą pomocą dla dziecka jest systematyczna próba zrozumienia głosów, zbliżenia się do nich. Dlatego wypracowaliśmy model wywiadu, który pomaga w posegregowaniu doświadczeń dziecka. Może on być również wykorzystany, jako droga do zrozumienia stresu, jakiemu poddawane jest dziecko i aby łatwiej było podjąć z nim współpracę, umożliwiającą znalezieniu rozwiązań na problemy, powstałe w skutek słyszenia głosów.
Więcej informacji Niniejsza informacja jest jedynie krótkim wprowadzeniem na temat nowego rodzaju myślenia o dzieciach słyszących głosy, która może Wam pomóc w obliczu problemów, które się przed Wami pojawiły. Jeżeli potrzebujecie więcej informacji na temat badań, elementów terapii, która pomogła dzieciom, albo jeśli chcecie kopię wywiadu, który używamy w naszych badaniach naukowych, poinformujcie nas o tym.
Sandra Escher, MPhil, PHD
Co możecie zrobić, kiedy dziecko Wam powie, że słyszy głosy? 10 punktowa lista kontrolna
1. Chociaż zrozumiałe jest, że jesteście zaniepokojeni, starajcie się nie reagować z przesadnym niepokojem i mozolnie pracujcie nad tym, aby nie przenosić Waszego strachu na dziecko. 2. Zaakceptujcie, że głosy, które słyszy Wasze dziecko, są dla niego rzeczywiste. Pytajcie o te głosy, od kiedy dziecko je słyszy, kim lub czym one są, czy mają imiona, o czym mówią etc. 3. Powiedzcie Waszemu dziecku, że, wiele innych dzieci też słyszy głosy i że często zanikają one po jakimś czasie. 4. Nawet jeżeli głosy nie zanikną Wasze dziecko może nauczyć się życia z nimi w harmonii. 5. Ważne jest złamanie w Waszym dziecku poczucia izolacji i inności. Wasze dziecko jest może specjalne, może nietypowe, ale jest normalne. 6. Dowiedzcie się, czy Wasze dziecko ma jakieś trudności lub problemy, których przezwyciężenie jest dla niego bardzo trudne i pracujcie nad próbą przezwyciężenia tych problemów. Wróćcie myślami do momentu, kiedy głosy mogły się pojawić po raz pierwszy. Co stało się wtedy z dzieckiem, jak zaczęło je słyszeć pierwszy raz? Kiedy po raz pierwszy je słyszało? Wydarzyło się wtedy coś niezwykłego (?), stresującego? 7. Jeżeli myślicie, że potrzebujecie pomocy z zewnątrz, wtedy szukajcie terapeuty, który jest gotowy przyjąć doświadczenie dziecka i pracujcie z dzieckiem systematycznie w kierunku lepszego zrozumienia głosów, aby móc w ten sposób lepiej sobie z nimi radzić. 8. Bądźcie zawsze gotowi na wysłuchanie dziecka, kiedy będzie ono chciało opowiadać o głosach, które słyszy; wykorzystujcie w tych rozmowach również rysowanie, malowanie, grę aktorską i inne kreatywne możliwości, aby pomóc dziecku w opisaniu tego, co się z nim dzieje. 9. Prowadźcie normalnie Wasze życie i próbujcie nie postępować tak, aby doświadczenie słyszenia głosów stawało się centralnym punktem życia dziecka lub Waszego. 10. Większość dzieci, które żyją w zgodzie z ich głosami, ma wokół siebie wspierające je rodziny, które traktują doświadczenia dziecka, jako jego nieodłączną część. I Wy możecie tak uczynić.
Inne materiały naukowe Sandry Escher i innych naukowców na temat dzieci słyszących głosy Sandra Escher , Marius Romme, Alex Buiks, Philippe Delespaul, Jim van Os (2002)., Formation of delusional ideation in adolescents hearing voices: A prospective study. American Journal of Medical Genetics, Neuropsychiatric Genetics, Volume 114, Issue 8 , Pages 913 - 920 S. Escher, M. Romme, A. Bunks & P. Delespaul, J Van Os; Independent course of childhood auditory hallucinations: a sequential 3-year follow-up study (2004), The British Journal of Psychiatry (2002) 181: s10-s18 Kotsopoulos, S., Kanigsberg, J., Cote, A., Fiedorowicz, C., Hallucinatory Experiences in Non psychotic Children, Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry, May 1987, 26 (3), 375–380 McGee, R., Williams, S. & Poulton, R. (2000) Hallucinations in non psychotic children (letter). Journal of the American Academy of Child and Adolescent Psychiatry, 39, 12-13 Mertin P., Hartwig, S (2004) Auditory Hallucinations in Nonpsychotic Children: Diagnostic Considerations Child and Adolescent Mental Health, February 2004, Vol. 9, No. 1, pp. 9-14(6) Pearson, D., Burrow, A., FitzGerald, C., Green, K., Lee, G., Wise, N. (2007) Auditory Hallucinations in Normal Child Populations Personality & Individual Differences, Aug. 2001, Special Issue, 31(3), 401 -407 Schreier, H. A., Hallucinations in Non psychotic Children: More Common Than We Think? Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry, May 1999, 38 (5), 623–625 Vickers, B., Garralda, E. (2000) Hallucinations in Nonpsychotic Children Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry, Sept. 2000, 39 (9), 1073
Inne materiały na temat „Normalni ludzie słyszą głosy“ Vanessa Beavan, John Read and Claire Cartwright (2006)Angels at our tables: A summary of the findings from a 3-year research project into New Zealanders’ Experiences of Hearing Voices, University of Auckland, New Zealand Eaton W.W., Romanoski A., Anthony J.C., Nestadt G. (1991), Screening for psychosis in the general population with a self report interview, Journal of Nervous and Mental Disease, No. 179, pp 689 693 Feelgood, S. R. and Rantzen, A. J. Auditory and Visual Hallucinations in University Students Personality and Individual Differences, 1994, Vol. 17 (2): 293-296 Honig, A.; Romme. M.; Ensink, B.; Escher, S.; Pennings, M.; Devries, M.W. (1998): Auditory Hallucinations: A Comparison between Patients and Nonpatients. The Journal of Nervous and Mental Disease, 186 (10), 646-651 Posey T.B. and Losch M.E. (1984), Auditory hallucinations of hearing voices in 375 normal subjects Imagination, Cognition and Personality, vol 3, no.2, pp. 99 113 Tien A.Y. (1991) Distributions of hallucinations in the population Social Psychiatry and Psychiatric Epidemiology, No.26, pp. 287 292 John Watkins: Hearing voices - A Common Human Experience: published in 1998 by Hill of Content Publishing, Melbourne, Australia, ISBN 0-85572-288-6 J. Watkins; M. Romme; S. Escher (2003). Hearing voices: A common human experience. Nordic Journal of Psychiatry, Volume 57, Issue 2 March 2003 , pages 157 - 159
Copyright 2008 Sandra Escher
„Głos Wewnętrzny” Broszura P. Backera |




|
|
A-N-T-Y — P-S-Y-C-H-I-A-T-R-I-A --P --O-- L-- S-- K-- A
Romme, bazując na swoich badaniach, daje zupełnie inną odpowiedź, niż medycyna; swoje zrozumienie dla słyszenia Głosów nabył on właśnie dzięki systematycznym wywiadom z samymi dotkniętymi. Po prostu pytał: Kiedy to się zaczęło z Głosami? Ile Głosów słyszysz? Jak często Je słyszysz? Jak myślisz, co mogą Głosy oznaczać? O czym mówią Głosy? Co ci pomaga? Itd. Paul Backer |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|